Ponieważ Melunia odmówiła pozowania w tureckim naszyjniku (nie do twarzy jej w różowym), musiałam znaleźć inną modelkę. Oto ona:
Uśmiech, proszę:
Proszę nieco odchylić głowę:
I jeszcze zbliżenie:
Sesja zdjęciowa wykonana, niestety, aparatem w telefonie :(
A żeby Meluni nie było przykro, oto jej zdjęcie jako miłośniczki laptopów:
Tym razem była to profesjonalna sesja przed lustrzanką. Autorem zdjęcia jest mój siostrzeniec, któremu tejże lustrzanki niezmiennie zazdroszczę ;)





Ta modelka w naszyjniku to prawie jak Klusek... ;)
OdpowiedzUsuńKlusek w różowym??? Obraziłby się ;)
Usuń