Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyczek. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 kwietnia 2015

I jak tu pracować...

... w takich warunkach:


Sitowie jest takie mięciutkie i wygodne, a że ma służyć do oklejania pisanek, to szczegół ;)

Jakoś jednak udało mi się stworzyć pół kopy jaj:


A tak prezentują się w stroikach wykonanych przez moją koleżankę Kasię (tą samą, z którą zbierałam sitowie):



Jeśli ktoś jeszcze nie wie - to są pisanki kurpiowskie ;)


wtorek, 5 sierpnia 2014

Kot paskowy

Moja siostra powiedziała mi dziś, że mój ostatni wpis to nie wpis, tylko wpisik ;) Dlatego teraz spróbuję ją zadowolić i napiszę (i pokażę) więcej.
Mam kota... To znaczy zwierzę, a nie to, co można by pomyśleć ;) Kotek, a właściwie kotunia, jest (jak większość kotów) zwierzęciem pudełkowym, ale nie tylko. Jest też kotem paskowym. Zawsze, kiedy przyniosę do domu reklamówkę z paskami do quillingu (pociętymi w niszczarce), Melunia (zwana też Melindą lub Melisandrą, w zależności od jej nastroju) uznaje, że będzie to jej nowe miejsce do spania.



A kiedy już uda mi się ją przekonać, że paski nie powinny być pogniecione, próbuje mi pomóc je prostować.



Pasków używam zwykle tylko świątecznie:








Jeśli dotrwam tu do Świąt, pokażę więcej.
A propos cięcia pasków w niszczarce - bardzo trudno jest znaleźć niszczarkę, która cięłaby papier na paski ok. 4mm bez poszarpanych brzegów. Mi udało się znaleźć taką, która szarpie tylko jeden brzeg (drugi jest gładki). Do kółek naklejanych na styropian takie paski są nawet lepsze niż gładkie z obu stron, bo ta poszarpana strona lepiej się przykleja.