Sitowie jest takie mięciutkie i wygodne, a że ma służyć do oklejania pisanek, to szczegół ;)
Jakoś jednak udało mi się stworzyć pół kopy jaj:
A tak prezentują się w stroikach wykonanych przez moją koleżankę Kasię (tą samą, z którą zbierałam sitowie):
Jeśli ktoś jeszcze nie wie - to są pisanki kurpiowskie ;)
Ciekawe, czy Meluzynka wie, że wyleguje się na kurpiowskim półprodukcie... ;)
OdpowiedzUsuń