niedziela, 21 grudnia 2014

Bomby i bombki

Bardzo zaniedbałam bloga ostatnio :( Utknęłam w bombkach, bo ich produkcja to bardzo wciągające zajęcie - w trakcie robienia jednej przychodzi pomysł na kolejną ;) Poza tym to zajęcie bardzo relaksujące i wyciszające (co mi było w ostatnim czasie potrzebne).
Pokażę tu bombki, które moim koleżankom podobały się najbardziej.


To jest duża bombka na stojak - 15cm średnicy.



Bombki 10cm. Zrobiłam jeszcze takie w kolorze bordowym z kremowym i złotą taśmą. Zdjęcia nie mam, niestety, oddawałam je koleżance w ostatniej chwili :( Ale powtórzę ten zestaw kolorystyczny, bo były bardzo udane. Ten wzór okazał się hitem tego sezonu, chociaż wymyśliłam go tylko po to, żeby zużyć tasiemkę ;) A potem okazało się, że tasiemki zabrakło :)



To też bombka 15cm. Długo szukałam grubszego złotego sznureczka, ale wszystkie dostępne były albo za grube, albo za cienkie. Wreszcie dodałam tasiemkę z czymś, co udaje kryształki (a tak naprawdę to takie wklęsłe, metaliczne kółeczka) i efekt okazał się zadowalający.

I na koniec dziś (ale nie na koniec bombek) bombki "królewskie" - prawie każdy, kto je oglądał, tak właśnie je określał (chociaż, jak zwykle, zdjęcie tego nie oddaje).



A propos jakości moich zdjęć - pocieszam się teraz tym, że mój siostrzeniec sprawił sobie dobry aparat, więc może uda mi się go namawiać co jakiś czas, żeby robił zdjęcia moich prac.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz