środa, 17 września 2014

Inna (wy)twórczość

Oj, już połowa września, a ja tu nic nie napisałam... Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że zajmowałam się nieco inną (wy)twórczością:




Po lewej sos pomidorowy z kawałkami papryki, po prawej sos z cukinii (z tych mutantów),  w środku chyba widać, co ;) 
Grzybki w środku dla zachowania ich koloru obgotowuję w wodzie z odrobiną octu przez 20 minut. Skład marynaty na taki mały słoiczek to: 1/3 octu, 2/3 wody, 1/3 łyżeczki soli, 1/3 łyżeczki cukru, 3 liście laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego, kilka ziaren pieprzu, kilkanaście ziaren gorczycy. Gorącą marynatą zalewam obgotowane grzybki i odwracam słoiki, żeby się zamknęły. Polecam, naprawdę dobre :) Grzybki, oczywiście, własnoręcznie (no, własno-czteroręcznie, bo z siostrą) zbierane ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz