Koleżanka przywiozła sobie z Kopenhagi breloczek z tymi koralikami i poprosiła o przerobienie go na bransoletkę. Zależało jej na czasie, więc zebrałam wszystkie siły i pokonałam niemoc ;)
Z rozpędu zrobiłam jeszcze takie maleństwo:
A potem coś, co pokażę jutro :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz