Jestem z pokolenia, które w szkole podstawowej miało przedmiot zwany ZPT - zajęcia praktyczno-techniczne. Dziewczynki uczyły się szyć i gotować, a chłopcy majsterkować. A potem na odwrót ;) Z tego okresu pochodzi "dzieło" na zdjęciu poniżej - broszka, którą uszczęśliwiłam moją starszą siostrę. Nawiasem mówiąc, wieloma moimi wytworami obdarowywałam wtedy siostrę - ona oczywiście odpowiednio się nimi zachwycała ;) Niektóre z nich ma nawet do tej pory.
Mogę chyba powiedzieć, że już w szkole podstawowej używałam popularnej teraz techniki wire-wrapping ;) Dla porównania - pierścionek i wisiorek wykonane niedawno: