środa, 23 lipca 2014

Skręcony komplet

Do jednej z bransoletek z poprzedniego posta dorobiłam naszyjnik i powstał taki oto uroczy komplecik:



Dziś widziałam w nim jego nową właścicielkę - wyglądała pięknie :)

Skręcone bransoletki

Bardzo lubię takie bransoletki - zrobione z trzech wielkości toho na 5 koralików w rzędzie. Muszę jeszcze tylko popracować nad zdjęciami - teraz nie zawsze właściwie oddają kolory i urok moich drobiazgów ;)














sobota, 19 lipca 2014

Bransoletka dla małej damy

Wykonana według wzoru od Weraph, ale kwiatki są wypukłe. Zrobiłam ją jako prezent do kartki dla Oliwii z Zielonej Góry, której marzeniem było otrzymanie dużej ilości kartek urodzinowych.




Kartka urodzinowa wyglądała tak (quilling):




Koraliki wczoraj i dziś

Pamiętam czasy, kiedy rarytasem były jakiekolwiek koraliki, na przykład takie:




Te po prawej pracowicie nawlekałam na żyłkę (od wujka wędkarza) dla mamy i siostry, a one nosiły je wzbudzając zazdrość koleżanek ;)
Teraz mamy Toho, Preciosa, Miyuki, kryształki Swarovskiego i wiele innych - nic, tylko wybierać i szydełkować, wyplatać, haftować. Moim koralikowym rajem jest sklep Kadoro :)
Szydełkuję, wyplatam i haftuję, ale sama rzadko noszę swoje wyroby. Większość szybko znajduje nowe właścicielki :)

czwartek, 17 lipca 2014

Lubię rzemienie w bransoletkach

Zrobiłam już takich dużo :) Zacznijmy od przykładu męskiej:



A teraz coś bardziej dla pań:








I podobna z elementami w kolorze rose gold:



A na koniec dwie bransoletki z elementami z koralików, wykonanymi ściegiem peyote:





W tej ostatniej dodatkowo elementy z hematytu.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Lubię rzemienie w kolczykach

Lubię rzemienie, a zwłaszcza łączenie ich z gotowymi elementami ozdobnymi - kulkami, zawieszkami itp. Dziś - rzemienie w kolczykach:










A na koniec coś bardziej profesjonalnego - biżuteria z miedzi, którą zrobiłam na kursie jubilerskim u Kasi Zięby w Galerii Talentu. Kursy u Kasi są naprawdę świetne - można popracować z narzędziami zawodowca i zrobić sobie niepowtarzalną biżuterię.




A tu do obejrzenia więcej wyrobów Kasi (Fancy Finch).





sobota, 12 lipca 2014

Moja siostra hoduje mutanty

A właściwie - uprawia.
Podobno to są cukinie i kabaczki, ale nie wiem, czy można w to wierzyć, bo sięgają mi prawie do pasa.



I drugi mutancik - ma toto ledwo 5 listków, a już się bierze do wydawania owoców!



I jeszcze coś ładnego :) 


Lubię hortensje, a kiedyś chciałabym zrobić takie cudo:


Tę i inne równie piękne bombki można znaleźć tu. Wiem, że to jeszcze nie sezon bombkowy, ale co szkodzi pooglądać :)



czwartek, 10 lipca 2014

Drucików ciąg dalszy

Pozostanę jeszcze na chwilę w temacie drucików - tym razem technika chainmaille:







Warsztaty z chainmaille prowadzi Agata z Ruchomej Pracowni . Warsztaty odbywają się w Kuferku z koralikami. I ja tam byłam, herbatkę piłam i kółeczka robiłam ;)

Historycznie...

Jestem z pokolenia, które w szkole podstawowej miało przedmiot zwany ZPT - zajęcia praktyczno-techniczne. Dziewczynki uczyły się szyć i gotować, a chłopcy majsterkować. A potem na odwrót ;) Z tego okresu pochodzi "dzieło" na zdjęciu poniżej - broszka, którą uszczęśliwiłam moją starszą siostrę. Nawiasem mówiąc, wieloma moimi wytworami obdarowywałam wtedy siostrę - ona oczywiście odpowiednio się nimi zachwycała ;) Niektóre z nich ma nawet do tej pory.


Mogę chyba powiedzieć, że już w szkole podstawowej używałam popularnej teraz techniki wire-wrapping ;) Dla porównania - pierścionek i wisiorek wykonane niedawno: