środa, 1 kwietnia 2015

I jak tu pracować...

... w takich warunkach:


Sitowie jest takie mięciutkie i wygodne, a że ma służyć do oklejania pisanek, to szczegół ;)

Jakoś jednak udało mi się stworzyć pół kopy jaj:


A tak prezentują się w stroikach wykonanych przez moją koleżankę Kasię (tą samą, z którą zbierałam sitowie):



Jeśli ktoś jeszcze nie wie - to są pisanki kurpiowskie ;)